środa, 19 czerwca 2013

jeż.

wstawiłam TU
ale i na blogu trzeba o tym napisać
...
tak tak..mam zagipsowaną caluśką nogę.
coś się niedobrego porobiło z kolankiem po
(niby niewinnej całkiem) wywrotce rowerowej.

siedzę w domu, połykam tabletki przeciwbólowe i czasem się smucę.
 na pocieszenie szyję.
trochę.
ale jednak.
uszyłam nowego zwierzaka do swojej pracy
chyba najnormalniej w świecie tęsknię za dzieciakami :)

6 komentarzy:

  1. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia a jeżyk słodki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka i sił życzę, wiem co to noga w gipsie...a jeż..genialny!:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Uroczy jeż :)
    Wracaj do zdrowia! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Slodki jezyk)Zycze szybkiego powrotu do zdrowia:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń