sobota, 16 lutego 2013

podkładeczki z pliszkami

te pliszki to lubię bardzo..
tym razem podwójnie
...
a kto jeszcze nie widział...to może zerknąć na sercowe historie o 

tu

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam pliszki - w naturze :)-,a te Twoje są jak żywe! Śliczne podkładeczki :)
    Pozdrawim cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. absolutnie obezwładniające :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne! I zgadzam się, wyglądają jak żywe! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Drobiazgowa robótka - śliczne!

    OdpowiedzUsuń