poniedziałek, 5 listopada 2012

małe zmiany..

 no jakoś nie mogłam już patrzeć na te kolory.
chciałam aby były bardziej "mojowate"
pomogło trochę białego akrylu,
cieniusieńkie pisaczki

...stały się...



łatwiej mi w czarno-bieli

10 komentarzy:

  1. Bardziej mi sie podobaja teraz, kiedy sa "twojowate"...Szalenie artystyczne...
    Pozdrowienia sle !

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam :) Trafiłam tu po raz pierwszy i bardzo spodobały mi się Twoje prace! Zwłaszcza zakładki - są cudowne :) Ptaszki o wiele, wiele lepiej wyglądają po metamorfozie. Ja też lubię zestawianie czerni z bielą, zwłaszcza w tak delikatnej odsłonie. Na pewno będę tu jeszcze zaglądać, komentować i podziwiać :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie w czarno-bieli im do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Małe zmiany, wielki efekt! Fantastyczna metamorfoza!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne są teraz te ptasiorki!!! Ja ostatnio bym wszystko najchętniej robiła B&W.... :)

    Zapraszam do mnie na candy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ślicznie się stały :)
    Twojowato....

    OdpowiedzUsuń
  7. ptaszki są super - podsunęłaś mi genialny pomysł, przy okazji porządków znalazłam zakupione kiedyś ryby które mnie urzekły ... ale już dziś nie pamiętam czym :D są tak pstrokate, że aż zęby bolą - a teraz już wiem co z nimi zrobić :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. twoje pomysły...no cóż ...rozłożyły mnie na łopatki- królowa dnia biel i królowa nocy czerń w jednej odsłonie = przytulna elegancja !!!Gratuluje Samanta

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi też ptaszki zdecydowanie bardziej przypadły do gustu w biało-czarnej odsłonie.

    OdpowiedzUsuń