sobota, 15 września 2012

rękawiczki bezpalczaki

 wykorzystałam włóczkę, którą dostałam 
od przyjaciela...
(dziękuję tom tom)
potrzebowałam czegoś ciepłego
...


10 komentarzy:

  1. Czasem cieplejszy jest sam miły gest przyjaciela niz włóczka w swej włóczkowatości:) śliczne bezpalczaki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, marzą się mi takie rękawiczki. Kubek do nich jest nieodłącznym atrybutem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale śliczne! Świetnie wyszły. Widzę, że przygotowujesz się na jesień. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne!Też takie lubię,przydają się w zimie na zakupy,targi staroci itp.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne są !!! I też muszę sobie zrobić podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli mitenki. Po co łamać język.

    OdpowiedzUsuń
  7. Są cudne! :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  8. Są superos. Ja się przybierałam kilkakrotnie do zrobienia sobie takich bezpalczaków (czy mitenek, jak zwał, tak zwał) i... ostatecznie zrobiła mi je mama, na drutach, nie na szydełku. Jednak jeszcze się do reszty nie zawiesiłam i może, może zrobię sobie coś na szydełku...

    OdpowiedzUsuń