...wracając do prezentów siostrzanych...
z siostrą mamy niezmienną zasadę dawania tylu prezentów ile mamy lat.
to był mój tegoroczny, wstępny plan:
to był mój tegoroczny, wstępny plan:
obmyśliłam sobie, że w tym roku większość prezencików ode mnie będzie w tematyce kawkowo- herbatkowej.(może dlatego, że herbata i kawka stały się od jakiegoś czasu moją prywatną obsesją:)
i tak pojawiły się jakieś kuchenne drobiazgi.
jednym z nich były zakupione ściereczki, z których jedna miała napis: kitchen towel, ale postanowiłam je nieco wzbogacić i doszyłam napis na jaśniejszej i troszkę swojowatych motywów ;)
hi hi.małe rzeczy mnie czasem cieszą ;)

Gratuluję pomysłowości i talentu do tworzenia tych małych cudów:)Oglądam i napatrzeć się nie mogę:)
OdpowiedzUsuń na zawszeI tak trzymać! Trzeba się cieszyć z małych rzeczy, bo dają bardzo wiele radości:)))
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny pomysł, pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietnie to wszystko wyszło
OdpowiedzUsuń na zawsześwietny pomysł!! szkoda,że nie jestem Waszą siostrą:)
OdpowiedzUsuń na zawszeTakie prezenty cieszą najbardziej ! Nie dość, że stworzone własnoręcznie i z myślą o danej osobie, to jeszcze praktyczne :)
OdpowiedzUsuń na zawszebardo fajny blog. :p
OdpowiedzUsuń na zawszedodaję do obs. >3
zapraszam - http://mojmagiswiat.blogspot.com/
fajny pomysł, co będzie jak będziecie miały już 100lat:D
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo na dobre wyszły ściereczką te dekoracje. Świetny pomysł :)
OdpowiedzUsuń na zawsze