niedziela, 6 listopada 2011

prezentowo

...wracając do prezentów siostrzanych...
z siostrą mamy niezmienną zasadę dawania tylu prezentów ile mamy lat.
to był mój tegoroczny, wstępny plan:
obmyśliłam sobie, że w tym roku większość prezencików ode mnie będzie w tematyce kawkowo- herbatkowej.
(może dlatego, że herbata i kawka stały się od jakiegoś czasu moją prywatną obsesją:)

i tak pojawiły się jakieś kuchenne drobiazgi.
jednym z nich były zakupione ściereczki, z których jedna miała napis: kitchen towel, ale postanowiłam je nieco wzbogacić i doszyłam napis na jaśniejszej i troszkę swojowatych motywów ;)

hi hi.
małe rzeczy mnie czasem cieszą ;)

9 komentarzy:

  1. Gratuluję pomysłowości i talentu do tworzenia tych małych cudów:)Oglądam i napatrzeć się nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak trzymać! Trzeba się cieszyć z małych rzeczy, bo dają bardzo wiele radości:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie to wszystko wyszło

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny pomysł!! szkoda,że nie jestem Waszą siostrą:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie prezenty cieszą najbardziej ! Nie dość, że stworzone własnoręcznie i z myślą o danej osobie, to jeszcze praktyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardo fajny blog. :p
    dodaję do obs. >3

    zapraszam - http://mojmagiswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny pomysł, co będzie jak będziecie miały już 100lat:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo na dobre wyszły ściereczką te dekoracje. Świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń