niedziela, 20 lutego 2011

pierwsze kurki


...nieco zamyślone...

szyć kurki nauczyła mnie moja siostrunia...
(SIOSTRUŃ DZIĘKUJĘ!)
tylko cosik mi się poplątało, bo jej wyglądały inaczej:)
ale to nic... i tak szycie ich sprawiło mi dużo przyjemności!

p.s. do wiosny chcę!

20 komentarzy:

  1. Jakie piękne:))))Urzekły mnie od razu!

    OdpowiedzUsuń
  2. ale super, idealne na wiosenne i swiateczne zawieszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super kurki:)))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne są!
    Co do wiosny to podpisuję się obiema ręcami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne girlandy - i wzorki i materiałki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kuraczki pokraczki :P

    OdpowiedzUsuń
  7. fajowe są te kuraki. ja też chcę wiosny!

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne kuty...
    oj tak już czas, by się niosły :D:D:D
    odwiedź mnie, jeśli chcesz :D

    OdpowiedzUsuń
  9. CUDNE !!! I te dyndające nóżki mnie urzekły :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ptaszki są cudowne.
    Oj! ja też chcę do wiosny!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeurocze te kurki!
    też już tęsknię za wiosną!
    pozdrawiam cieplutko Aniu :)
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurki są boskie:)))
    Ja też do wiosny chcę dlatego zapraszam do zabawy na moim blogu.
    Pozdrawiam hania:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam Aniu,
    Nie spodziewałam się,że Cie powalą moje guziki:-) Mnie natomiast rozwaliły Twoje kurki wielkanocne- są takie beztroskie- jak to kurki...;-)świetnie dobrane kolorki, ściskam, Żania

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu... świetne i piękne, jak wszystko co tworzysz...
    Dziękuję z całego serca za moje zamówienie i dodatki :)
    Buziaki M.

    OdpowiedzUsuń