piątek, 4 lutego 2011

na deszczowe dni...

...
tak sobie umilam dni deszczowe
za oknem zima a ja sobie szyję cicho deszczowe aniołeczki,
albo siadam w fotelu z kawą i czytam kolejną książkę.
ostatnio- "karolcię"- jej niebieski koralik wciąż inspiruje mą kolorystykę:)





...
p.s. wy też wracacie do lektur z dzieciństwa?

24 komentarze:

  1. chyba wrócę...
    ah! jak ja chciałam mieć taki koralik...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamietam karolcie, nawet gdzieś wyszperałam i nosiłam ze sobą taki niebieski koralik:) ja bym z chęcia wróciła do Musierowicz, ona pisała o takim domu o którym ja marzyłam.
    Aniołek w sukience w kwiatuszki - mój faworyt:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jasne, że tak! "Dzieci z Bullerbyn", "Chłopcy z Placu Broni" - mistrzowskie ;)
    chociaż, przyznam, że znacznie częściej powracam do filmów.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zaczęłam czytać swojemu synkowi "Karolcię",zasłuchany niesamowicie(nie dowierza,że można szybować taksówką)Koralik muszę sobie wyszperać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Peeewnie, że wracamy :) A zakładeczki cudne-cudne-cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakładki prześliczne...z Karolcią :)
    Czytałam ostatnio tę książkę mojej Tosi, też potem z koralikiem w kieszeni biegała... a zresztą zauważyłam, że dzieciom kupuję i czytam książki z mojego dzieciństwa...sprawdzone są!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne... Aniu, ja znowu z zamówieniem :)
    Będę chciała jakieś 4 zakładeczki... ;) Szczegóły podam e-mailem.
    Buziak M.

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne te turkusowe pannice:) pozdrawiam
    www.groszkowomi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe. Ja widzialam kiedys podobne obrazki, ale zakladki sa extra!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam serdecznie ;) Chciała bym zaprosić do wymiany lub kupienia, czegoś moich już niepotrzebnych przydasi :)http://inezart-ag.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam twoje zakładeczki aniołeczki, są urocze. A Karolci, przyznam sie bez bicia, jakoś nie czytałam, ale choc juz mam swoje lata to na pewno nadrobię i te zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o ja Ciebie - PIĘKNE SĄ!! no po prostu cudowne zakładki, oczu oderwać nie mogę...!

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowicie piekne sa te Twoje zakladki!

    OdpowiedzUsuń
  14. zakładki prześliczne, a Karolcia to była moja ulubiona książka - zarowno część zkoralikiem jak i z niebieską kreską ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  15. Słodkie Anioły od Czytania! Wypatruj wiosny, jest coraz cieplej i wieje, może wisone przywieje? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham mojego starego Kubusia Puchatka i obecnie czytam często córci. Za moją ulubioną Anią z Zielonego Wzgórza córcia jeszcze nie przepada, ale jest szansa.
    Zakładeczki są śliczne. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zakładeczki śliczne, a powrót do lektur z dzieciństwa? Żeby nie było "obciachu" mam argument- nie sobie tylko córeczce czytam ;) Nie moge isę jednak doczekać, kiedy spokojnie zacznę jej czytać "Dzieci z Dzieci z Bullerbyn" - to książka, która baaardzo wpłynęła na mnie i moje dzieciństwo.

    Pozdrawiam, Jagodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowne,aniołkowe zakładeczki

    OdpowiedzUsuń
  19. to znowu ja;) oglądam Twojego wspaniałego bloga!
    jestem nim zachwycona! i tym co Tworzysz:)
    pytasz o wracanie do książek z dzieciństwa... pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie, ja bardzo często wracam do kilku ulubionych takich moich naj... są to "Mały Książę" (mój nr 1!!), "Chatka Puchatka", oraz "Dzieci z Bullerbyn". Dodatkowo jestem nianią wiec często czytuje inne bajeczki dla moich dzieciaczków:)
    Ps. byle do wiosny!

    OdpowiedzUsuń