środa, 8 września 2010

zieleńce...

z wszelkich ścinków i reszteczek
zrobiłam rękawiczki bezpalczaki.
na chłodniejsze poranki rowerowe.

i jeszcze kuleczkowe korale...
(nie umiem zrobić im zdjęcia:)
i aniołek...

32 komentarze:

  1. o matko .... zachorowałam na takie rękawiczki ... jak Boga kocham przestanę tu zaglądać no ...

    OdpowiedzUsuń
  2. w moich ukochanych kolorach :)
    piękności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdroszczę umiejętności: ja jestem skazana na kupowanie takich. Ale to nie to samo: kupne są jakieś takie gorsze...

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne wszystko a rękawiczki są rewelacyjne!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne, zielone cudeńka! Bardzo niejesienne, ale widać, że będą grzały serce i dłonie w chłodne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. rewelacyjne te rękawiczki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Te bezpalczaki są dowodem na to, że jesteś wszechstronnie uzdolniona. Nie dość, że szyjesz to jeszcze szydełkujesz. Ciekawe co dalej wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. rękawiczki i aniołek są cudowne, śliczne:):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bezpalczaki mi się bardzo podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje dłonie już pieją z zachwytu, bo jestem straszny zmarzluch, ale niestety moje łapki nie sa tak zdolne. Będe musiała je odziać w zwykłe rękawiczki!!! Piękne i kolorki mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu, może pomyślisz o nasz, wiernie Cię odwiedzających i uruchomisz małą manufakturę bezpalczek- już stoję w kolejce:)

    OdpowiedzUsuń
  12. cudne bardzo, czas pomyśleć o takich :) aniołek piękny jest

    OdpowiedzUsuń
  13. oj niesamowice przytulaste rękawiczki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Rowerowe rękawiczki kapitalne ,masz talent. Kulki wełniane przypomniały mi o zbliżającej się jesieni i jeszcze ten anioł. Zapraszam cię na candy i konkurs do mglistego snu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Rękawiczki robią furorę i się nie dziwię,gdybym tylko umiała szaleć na drutach to też bym sobie takie sprawiła.Moja córka zakochana...w Twoich rękawiczkach ech teraz będę miała urwanie głowy(że nie potrafię robić na drutach)

    OdpowiedzUsuń
  16. czyli sezon otwarty :p] a ja miałam nadzieję,na ciepełko jeszcze. Śliczne kolory-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Rekawiczki super, aniolek słodziak
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  18. Prześliczne rękawiczki!!!
    Też takie chcę!!!!
    Jak to się robi?????
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też chce takie:)) Zawieszki jak zwykle cudne.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. jeju! moje kolory! bezpalczaki cudne a anioł!! ja takiego chce mieć!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolorki przepiękne, przeurocze ocieplaczki łapek:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojej! Anuś, TE mitenki.... yyyy - może jakaś jesienna wymiana? Proszę, proszę proszę - oddam wszystko, co tylko chcesz!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Anuś, jestem ostatni dzień w Koszałkowie. Jeśli chcesz i możesz daj znać bo numer do mnie znasz ;) Może uda się zobaczyć ten naprawdę ostatni już raz przed moim wyjazdem.
    Pozdr
    Ania

    PS Mam ochotę zobaczyć ten ostatni raz polskie morze.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow!!!!!! Są cudne..cała ta kolorystyka jest cudowna!!! ale oczarował mni też kubek :)

    OdpowiedzUsuń
  25. piękne mitenki! pozdrawiam ciepło (choć ciepła to Ci chyba w nich nie brakuje, hihi:))

    OdpowiedzUsuń
  26. rękawiczki bardzo wesołe, ciekawie kolorowe. wyglądają na ciepłe i przytulne, a aniołek pocieszny :) zapraszam Cię na moje candy :)
    http://aiwenore.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. jeju jak ja nie znosze jesieni i zimy, brrr ale te rękawiczki są boskie, i pewnie łatwiej w nich przetwać tą szarą rzeczywistość, takie kolorowe... Śliczne i rekawiczki i aniołek. Pozdarwiam.

    OdpowiedzUsuń