czwartek, 16 września 2010

kieszonkowiec dla matki

wykorzystałam możliwość wymiany z Matką Filcotworową:)
upatrzyłam sobie jej cuda już jakiś czas temu...
i marzyłam by taki cudek mieć.
Matka zachciała kieszonkowiec ode mnie w zielonościach...
więc uszyłam taki...
i dziś nasze przesyłki miną się po drodze:)

zostawiam zdjęcie wypełnionego i pustego organizerka:)
i zmykam do kina.

miłego dnia!

17 komentarzy:

  1. bardzo, bardzo... bardzo ładny:):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny!!! bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. kieszonkowiec superowy. myślę, żeMatka będzie bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne :) a na co zmykasz do kina?

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo pięknie i praktycznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha. Piękny i do tego MÓJ :D Czekam i doczekać się wprost nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wau, iti is sooooo beautifull, great colors,
    greetings form Slovenija

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczny, i jaki przaktyczny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dołączam do klubu chwalących...ale jak tu nie chwalić!?!?!Piekny!!Może i ja zamówię Anutek??W niebieskościach i z jakimis "furami"??Co Ty na to?!?!

    Całusy ślę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudne rzeczy szyjesz:)Jestem pod wrażeniem:)Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. aż westchnęłam z zachwytu :)

    OdpowiedzUsuń