środa, 22 września 2010

jesiennie

na rozpoczynającą się jesień szyję listkowe podkładki.
...
i muszę napisać wam, że jest mi szczęśliwie...
jutro już jestem w drodze na
VIII konferencję socjoterapii
i cieszę się jak wariat!
nie przeraża mnie nawet czterogodzinny pobyt w porannej łodzi.
(dojadę do łodzi o 5rano:)
uwielbiam podróże, i uwielbiam spotykanych na tej konferencji ludzi.
...uśmiech szeroki...

13 komentarzy:

  1. Śliczne te podkładki! Ehh, gdybym takie miała, to mój nowy stół byłby mi wdzięczny :-P

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej! Będziesz w Łodzi? A może znajdziesz chwilkę i wpadniesz do mnie? Zapraszam na kawkę do kwiaciarni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo... to udanego wyjazdu!
    a podkładeczki piękne jesiennie, ach-ach!

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne te podkładki...i takie radosne:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Aniu za ten ciepły uśmiech i za odwiedzinki na moim blogu. Wiesz, podziwiam Twoje arcydziełka. Masz wielki talent. Robisz przepiękne rzeczy. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne, jeśli mogę podpowiedzieć, napewno w Twoim wykonaniu pięknie wyszłyby także podkładki np. z motywem grzybków i kasztanów, skoro już jestes przy jesiennych klimatach!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu :) bardzo się cieszę. Mój kawałeczek mnie też już niedługo przyleci do Ciebie. bardzo się cieszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wielki talent w rękach - jak zwykle śliczności :)

    OdpowiedzUsuń
  9. urocze podkładki!
    udanego wyjazdu życzę,
    pozdrawiam serdecznie,
    http://decou-galeryjka.blogspot.com/

    zapraszam przy okazji do zapisania się do BAZY WYMIANKOWEJ, która dzięki nam wszystkim stanie się składnicą nieskończonej ilości prezentów dla nas i naszych bliskich!:)
    http://baza-wymiankowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne!!! żebym ja takie umiała zrobić... :)))

    OdpowiedzUsuń