niedziela, 18 kwietnia 2010

zielono mi...

robię malutkie rzeczy
uszyłam kolczyki do tej broszki:
i jakoś mi się zachciało skręcania...

i szydełkowań:

i zabawy ze sznurkiem:
takie tam małe przyjemnostki w przerwach pomiędzy najnowszym tomikiem pratchetta

19 komentarzy:

  1. No śliczne i takie nietypowe! I jeszcze w ładnych kolorach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. drugie ..... za kolory i formę !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi najbardziej szydełkowe pasują:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie są piękne ! A ja jestem szczęśliwa posiadaczką takich Aniowych kolczyków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Urocze kolorki...piękne są :))Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sznurkowe kolczyki bardzo ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  7. moje kolory i te sznurkowe boskie!!!!ha ha biorę wszystkie...zapakować proszę!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. wszystkie mi się bardzo podobają- wygląda mi na wiosenny przypływ weny :), oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wszystkie cudne takie zielono wiosenne, aż by się je założyć chciało:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne świeże zielenie, małe ale jakże urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  11. prześliczne, przewiosenne, przezielone... siedzę i się zachwycam. też chcę tak umieć!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne, zwłaszcza te ze sznurka!
    No i miło mi poznać wielbicielkę Pratchetta ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. U ciebie też radosna zieleń wiosenna panuje :)Podobają mi się pianki zielone

    OdpowiedzUsuń
  14. oj fajniutkie, moje kolory!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. te na trzecim zdjęciu wyglądają jak takie galaretki w cukrze, cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń