środa, 14 kwietnia 2010

broszkowo



naoglądałam się znowu filcowych wytworków tej osóbki
i stwierdziłam, że chciałabym swojego coś...
...dalej cisza i niepokoje...
ale kolory nieśmiało jednak wracają

13 komentarzy:

  1. Piękne i takie "żywe"! Przypomniały mi się zajęcia z plastyki w pierwszych klasach podstawówki, jak się takie pawie oczka robiło z kolorowego papieru:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka soczysta zieleń jest prześliczna! Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne kolorki, zwłaszcza pierwsza broszka mnie powaliła!Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przestajesz zadziwiać...Podziwiam różnorodność Twoich prac - są śliczne!Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu - stronka, którą zalinkowałaś godna podziwiania, podobnie jak i Twoja zresztą :-) Broszki cudne!!!

    OdpowiedzUsuń