czwartek, 11 marca 2010

ukochane- ptaszkowe

uwielbiam szyć podkładeczki z ptaszkami.
zajmuje mi to duuużżżoooo czasu, ale zwykle jestem zadowolona z efektów:)
miałam zamówienie od 'stałej klientki'
na pliszki siwe, ale z dodatkiem bordowym...
nie chciałam zmieniać kolorystyki ptaszka więc dodałam cosik wiosennego.
...

i jeszcze chciałam napisać, że dosładzam się w
ArtPiaskownicy

17 komentarzy:

  1. te ptaszki wyglądają jak żywe
    dosładzaj się-życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podkładki są PRZEPIĘKNE !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ masz zdolne dłonie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie koleżanka zobaczyła Twój niesamowity organizer i chyba będzie też zamówienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne podkładeczki, nic dziewnego, że dużo czasu pochłaniają bo te drobne elementy, ptaszki, kwiatki tak precyzyjnie doszyte!!!!podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ptaszki jak żywe. Precyzja ogromna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może i dużo czasu Ci to zajmuje ale za to jak zachwyca efekt końcowy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ladne te podkladeczki -i dzisiejsze i kazde inne,torby wszystkie bardzo interesujace.Podziwiam.
    Pozwalam sobie zapisac sie do odwiedzajacych,dzieki.Milego wieczoru.
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  9. Ptaszorki piękniusie! To mój ulubiony wzór Twoich podkładeczek. A z dodatkiem tych czerwonych kwiateczków są śliczne!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu! Dla mnie jesteś niedościgniona w pracy , pomysłach. Mogę tylko podziwiać i zazdrościć(tak zdrowo oczywiście)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kwiatuszki niczym z kraju kwitnącej wiśni, iście wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. WoW! Jak z fotografii :) Niezwykle realistycznie wyglądają :) super!

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja uwielbiam wszystkie Twoje wytwory :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam to w jaki sposób przenosisz na tkaninę świat rzeczywisty ... cudne !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję za podkładki! Jak zawsze jestem BARDZO zadowolona! Są wyjątkowe i urocze. Ten bordowy akcencik do mojej bordowej kuchni pasuje idealnie. :)

    OdpowiedzUsuń