czwartek, 18 marca 2010

słonecznie

uszyłam słoneczne podkładeczki...
dla kontrastu z zimową krainą za oknem.
kolejny zaklinacz wiosny.
do nabycia TU

14 komentarzy:

  1. prześliczne!!! świetny pomysł!!!

    a ułóż je tak, żeby utworzyły słonecznik :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, ja oszaleję! kocham słoneczniki!po prostu uwielbiam:D a Ty tu słoneczniki podajesz na tacy:( uduszę cię! ale pięknie ci wyszło:)))))))jestem twoja fanka:)buźka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakie słodkie...
    czuję już wiosnę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zwykle prześliczne:-)
    Wiosenne pozdrowienia ślę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne,słoneczne. W kolorach, które idealnie pasowałyby mi do kuchni:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Od razu cieplej...
    Słońce wywołane do odpowiedzi, posłusznie wstało... :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słonecznie się zrobiło...

    OdpowiedzUsuń
  8. To już mi latem pachnie :) :) ale nie narzekam :) słońca życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. to sie teraz znęcasz nade mną :/ bo ja kocham słoneczniki - zasuszonych ze swojego ogrodu mam całe naręcze , ale to nie to co zywe:/// ja chce wiosny !! a najlepiej od razu lata:)
    podkładki sa PIĘKNE !!!
    całuje :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu jakie piękne...ach zachwyciły mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Niby tak nieśmiało te słoneczne kwiaty spozirają na nas, jakby wychodziły zza chmurki, ale bardzo radośnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekam na takie słoneczko jak u Ciebie na podkładeczkach.
    Przyglądam im się i przypominają mi puzzle. Czy gdyby słoneczka ułożyło do środka to będzie jedno okrągłe słońce?:)

    OdpowiedzUsuń