piątek, 19 marca 2010

kurinki

miałam na takie ochotę od dawna...
a fakt nadchodzących świąt wielkanocnych jeszcze to pogłębił:)
usiadłam więc i uszyłam...

9 komentarzy:

  1. Aniu!
    śliczności, jak zawsze, chyba odpatrzę, mogę???

    OdpowiedzUsuń
  2. Słoneczne, bardzo pozytywne :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. wydaje się,że ziarno dziobią....

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyszły, tak samo jak poprzednie ze słonecznikami...ależ Ty masz talent w łapakach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Siedzę, patrzę i wzroku oderwać nie mogę...
    Cuuudne są!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam podobne z podręczników z wczesnych szkolnych lat. Nie były one wtedy bogato ilustrowane jak te dzisiejsze, ale kurki i ptaki wszelakie, przybierające takie najprostsze formy zapadły mi w serducho:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Robisz śliczne rzeczy! Urocze podkładki :)

    OdpowiedzUsuń