czwartek, 18 lutego 2010

torebeczka

zaaplikowałam kolejną torbę...
ma superaśny intensywny kolorek...chyba potrzebuję tej intensywności...
bo za oknem jakoś mdło:)
torbę można zakupić na BAZARKU
P.S. zostałam zapytana ostatnio o studia obecne, pracę i wykształcenie...
jest to nieco poplątane:)
z wykształcenia jestem plastykiem, filozofem, terapeutą zajęciowym, a w chwili obecnej kończę zintegrowaną pedagogikę wczesnoszkolną i przedszkolną oraz kurs z surdopedagogiki.
trzy lata studiowałam filologię polską, ale po zetknięciu ze "starocerkiewnosłowiańskim" mi się odechciało...i rzuciłam te studia bez walki o zaliczenie...
(to na zintegrowanej robi się takie miłe pomoce dla dzieci :)

pracuję w poradni rehabilitacji dzieci z wadą słuchu, mamy w naszej poradni także ośrodek, dla dzieci z zaburzeniami wieku rozwojowego. jestem terapeutą. i naprawdę lubię pracować z dziećmi, to jest to co ja 'czuję'

............................................................................................................
i jeszcze zapisałam się na wymiankę sympatyczną
O TU

14 komentarzy:

  1. Aniu jestem pełna podziwu! nauka, praca i tyle pięknych rzeczy udłubanych :) plastyk, terapeuta, filozof ... uszanowanie dla Pani :D
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. eh...gdybym od razu zaczęła od zintegrowanej, to pewnie bym na tym poprzestała, a tak to mi się wydłużyła edukacyjna droga...

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz bardzo ciekawą, ale i szalenie trudną i odpowiedzialna pracę Aniu :-)

    Torba jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, wiesz, że często zdjęcie wiele mówi o człowieku. Ty jesteś uśmiechnięta i bije od ciebie cudowne ciepło, którym jak sądzę (czytając co robisz) dzielisz się z małymi potrzebującymi istotami. Ciesze się, że są tacy ludzie jak ty, którzy pracują z dziećmi z powołania a nie z faktu, że nigdzie indziej nie mogli znaleźć pracy a właśnie w ośrodku (jakimś tam) zwalniało się miejsce i znalazła się znajoma, która szepnęła słówko i praca była. Mam taka koleżankę, pracuje w szkole specjalnej i ... . Boli mnie fakt, że są ludzie, którzy mają powołanie, starają się a pracy w swoim zawodzie nie dostają. Dzieci specjalnej troski potrzebują znacznie więcej a tylko doświadczony fachowiec, ktoś o sercu, którym lubi się dzielić potrafi tak naprawdę pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  5. torebka cudo! Taka piękna czerwień! jestem pełna podziwu dla Twojej edukacji i pracy, to naprawdę trzeba czuć, aby się w takiej pracy odnaleźć. Ja za to scs i gramatykę historyczną wspominam miło. Naprawdę :) Myślę, ze to kwestia prowadzącego zajęcia. Ale mimo, że jestem filolożką, w szkole nie uczę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Torba piekna , Ania:) Tez mozna kupic?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowna torba! ;*
    Nie łatwe masz do powtórzenia wykształcenie:D

    OdpowiedzUsuń
  8. p.s. widzicie to jest tak, że mam w swoim życiu szczęście robić to co naprawdę lubię... lubię i dzieciaki i swoje studia i szycie:)
    dlatego czuję wdzięczność...

    OdpowiedzUsuń
  9. Torebeczka cuuudo- aż chce się na zakupy iść:) ja tez się zastanawiałam gdzie pracujesz... ważne że robisz to co lubisz- no i to ze Twoja praca pomaga innnym...

    OdpowiedzUsuń
  10. jak znam moja siostre, to zaraz i tak zacznie jakies nowe studia, wiec temat zostaje otwarty :)
    hihi
    wiem ,ja tez ja podziwiam...

    OdpowiedzUsuń
  11. siostra...cicho! bo to nie ja przynosiłam do domu świadectwa ze średnią 5,8 i to nie ja jestem gienialna, tylko ty:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu! zaglądam z niedowierzaniem na te Twoje wszystkie cuda. Podziwiam nieustannie Twój zapał, pomysły. Kiedy Ty to wszystko robisz?! Zdradź sekret! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. gabrysiu... w tak zwanym 'wolnym czasie'
    hihihi
    nie można powiedzieć, że czas jest tym co mi się marnuje w ciągu dnia:) staram się wykorzystać każdą minutkę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. jestes niesamowita kobitka:)buziole!!

    OdpowiedzUsuń