środa, 24 lutego 2010

niebieskie...

dziś wydobywałam tkaninki, do pracy z dzieciakami i natknęłam się na moje ulubione niebieskości...oj...poszyję z nich troszkę, poszyję... na razie wprowadzam was w niebne nastroje moimi świeczuszkami...
...

i chciałam napisać, że biorę udział w candy
tym organizowanym przez MARZENKĘ

oraz tym, organizowanym przez NATI
ostatnio zostałam także wyróżniona przez DUŚ...
za co ogromnie dziękuję!

8 komentarzy:

  1. Aniu...te swieczki powalaja?Kochana dawaj no przepisa-ja bym sobie cetnie zrobila takowe-tylko czy ja bym wyzwaniu sprostala?hmmmmm
    wszystko tu pachnie dla mnie wspomnieniami,marzeniami.....ech

    OdpowiedzUsuń
  2. przygotuję specjalnie dla ciebie przepis świeczkowy w najbliższych dniach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha, akurat wczoraj miałam takze pisać u sibie o niebieskościach, ale blogger odmówił współpracy;P No ale moje niebieskości jak zwykle do Twoich się nie umywają! I też czekam na świeczkowy przepis - chętnie spróbuję czegoś nowego, choć nie mam złudzeń, że efekt będzie daleki od tego, co u Ciebie widzę;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu-czekam przebierajac nozkami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. niebieskie, jak moja ostatnia lala :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. ...piękne Anielskie niebieskości:))

    OdpowiedzUsuń