piątek, 8 stycznia 2010

tildowe serca



no tak...
tildowe serca widziałam już na wielu blogach...
a teraz przyszedł czas bym i ja uszyła także.
takie mi wyszły... kasandrowe...
chyba się za dużo zachwycałam nimi:)

16 komentarzy:

  1. Ależ mi się podobają,szczególnie te lniane:)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne ale te czerwone bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne Aniu...ja też dziś szyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne serducha, ja stawiam na czerwone.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne serca! Szczególnie ta lniana wersja (uwielbiam len).
    ...a ta aplikacja z postu poniżej cudna jest. Takie kolorki w taki czas niezwykle energetyzują! Podziwiam zdolności:))

    OdpowiedzUsuń
  6. te czerwone cudne ;-)
    zapraszam też do mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyżby już walentynki się zbliżały :) :) :) ślicznie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne serduszka, uwielbiam takie.
    Bardzo podoba mi się Twój blog, będę częstym gościem, juz dodałam do ulubionych :))
    Ciepło pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Serduszka śliczne - nigdy ich zbyt wiele :) Blog rewelacyjny, z pewnością będę stałym gościem :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczności! Jak zwykle u Ciebie...;)

    OdpowiedzUsuń
  11. superrr!! mi nawet serduch krzywulcowe wychodzą, a BARDZO mi się te tildowe podobają...nawet narysować takiego ładnego nie potrafię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. To są chyba serduszka z lnu? Śliczne, takie naturalne :-) Uwielbiam len. Pozdrawiam cieplutko.
    koronka

    OdpowiedzUsuń