piątek, 15 stycznia 2010

podkładeczki w motyleczki

lubię wszystkie pory roku...
a zimę oglądam tylko przez okno...
ale i tak mi brakuje tych wszystkich lataczy...
podkładeczki tęskniące...
miło, że dosiadłyście wczoraj do mojej kawki.
i dzisiaj także zapraszam;)

15 komentarzy:

  1. O jak wiosennie sie zrobiło! to ja się wpraszam na herbatkę...z prądem najchetniej, bo zimno i paskudnie za oknem;)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne!! może przyleci z nimi wiosna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sliczne te Twoje latacze ;) I chyba ja tez sobie takie sprawię... kawka na pewno lepiej będzie smakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serduszkowe latacze ;-) tęsknią za wiosną i latem ale ja jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ piękne rzeczy tworzysz !!! Ja pierwszy raz u Ciebie - ale teraz będę stałym gościem :) lecę jeszcze pooglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. może kiedyś uda się z Tobą umówić na jakieś podkładeczki?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. super są :)
    aż sie wkońcu wiosennie zrobiło... chociaż na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie nie sposob byloby cokolwiek na nie stawiac. Piekne sa.

    OdpowiedzUsuń
  9. sliczniutkie podkladki,az wiosna zapachnialo i ciepelko sie zrobilo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć : )
    Chciałam się przypomnieć (wymiana niebieskie kolczyki na coś, czego nie dostałam), bo nie odpisałaś na mejla : )
    Pozdrawiam
    Karolina (Agata)

    OdpowiedzUsuń
  11. ojoj...karolinko, tym razem zapomniałam o tobie, dziękuję za przypomnienie!
    i ślę conieco:)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja mam pytanko co to za materiał z którego szyjesz te podkładki? o ile to nie tajemnica oczywiście :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. violka, jesteś kolejną osobą, która mnie o to pyta:)
    ale ja nie mam pojęcia...
    ja wchodzę do sklepu z materiałami i pokazuję pani palcem co chcę:)
    może następnym razem po prostu sama o to zapytam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne... takie serduszkowe motylki...

    OdpowiedzUsuń