poniedziałek, 18 stycznia 2010

misio kieszonkowiec

uszyłam wczoraj misia...
jestem nim zachwycona:)
naprawdę rzadko tak piszę i mówię o rzeczach, które sama robię.
ale...szycie tego misiaka to była czysta przyjemność i jestem nim zachwycona i już:)

miły co?
hihihi...
a nie dość, że miły to jaki przydatny:)

i wykorzystałam kolejne ukochane guziczki:



p.s. jest takie nowe miejsce w przestrzeni- biżuteryjne:)
a tam czeka już pierwsze wyzwanie- wolność.
nawet je spróbuję wziąć udział w zabawie, a może przyłączycie się i wy?

możecie kliknąć o tu aby także się przyłączyć :)

11 komentarzy:

  1. miły milusi:) i jaki przydatny;D ja również zapraszam wszystkich do wyzwania:) dziękuję Aniu za pomoc:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Misio kieszonkowiec jest nadzwyczaj miły;-)
    I uroczy do tego:-)
    Myślę, że fajnie byłoby mieć takiego w domu na stałe.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny miś, przydałby mi się na drobiazgi dziecięce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjny misiu! Ja też nim jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu, czy ty jeszcze chorujesz???Jeśli tak to proszę o wielką bakterię od Ciebie, bo ja też tak chcę...Chcę takiej weny twórczej, jak i Ty...Misio jest suuuper!Pozdrawiam ciepło choruszka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ekstra miś i jak i pożytecznY :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały kieszonkowiec! Jest się czym pozachwycać...i można dumnym się poczyć, że takie się ma zdolności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może ja tak spróbuję coś w końcu uszyć :P

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny mis
    uszatkowy :)
    i dobrze, ze jestes zadowolona!
    bo jest z czego
    pozdr

    OdpowiedzUsuń