piątek, 16 października 2009

w te deszczowe dni...

...szyję tylko cieplutkie i radosne rzeczy...
części niestety nie mogę jeszcze wam pokazać, ale poszeweczki na podusie jak najbardziej:)
oto one:



miłego weekendu!

12 komentarzy:

  1. Masz rację :), w taka pogodę to tylko radosne rzeczy. A miski śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne rzeczy Aniu tworzysz. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczne!

    Ten wykasowany komentarz House of Art to bylam ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne,słodkie misiowe poszewki:-)Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Radosne poduszeczki! Kiedy byłam dzieckiem, mama i ciocia też mi szyły (i rodzeństwu) m.in. poduszki.:)

    OdpowiedzUsuń