poniedziałek, 14 września 2009

poszeweczki na jaśki

dla chłopaków tych już szyłam większe podusie, o TU

a teraz niebieskości jaśkowe...

choć już szaleję w fioletach, co pokażę wam później;)
nie chciało mi się prasować...chyba jakiegoś leniuszka załapałam...
a może to popracowe zmęczenie...
a może to czas na kawę kolejną i energetyzującą muzyczkę...

11 komentarzy:

  1. Niesamowite są te Twoje aplikacje. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękniuśne !!! Czekam również na fiolety, bo to moje ukochane !!!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne podusie z aplikacjami

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne i bardzo pracowite, jestem u Ciebie pierwszy raz z wizytą i wiem, że będę zaglądać częściej, podziwiam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu...dziękuję za miłe słówka i myśli...już cieplej na serduchu :)Kochana jesteś :)
    A Twoje poszeweczki na poduchy są fantastyczne...podziwiam jak zawsze:) Kiedyś sobie u Ciebie taką zamówię :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. cudne! :)
    ostatnio pracujesz jak mróweczka, to nic dziwnego, że zmęczenie wychodzi...
    czekam teraz na fiolety! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. W ulubionych błękitach mojej Ani! Nawet jej nie pokażę! ;-D
    Śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj widać, że pracowite..ale porządna kawusia i można działać dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no tylko przytulić takie podusie!!! śliczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsza Filipowa :) poszewka moja faworytka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak widać poszewki wychodzą Ci też fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń