środa, 2 września 2009

dla przyjemności

zupełnie dla relaksu uszyłam dziś podkładeczki z filcu...wszędzie ostatnio się ptasio zrobiło, więc i ja zrobiłam podejście do ptaszków numer 2.

czasem od szycia odpoczywam szyjąc.
a tak po cichu to napiszę wam, że całe paluchy mam obolałe, bo wymyśliłam sobie filcowanie na sucho prezentu dla siostry...ała.
..ale co tam...miłość (nawet siostrzana) wymaga poświęceń ;)

i jeszcze poszewki na poduchy...jeszcze przed prasowaniem;)
...tym razem dla chłopca;)

miłego dnia!

11 komentarzy:

  1. Śliczne podkładki uszyłaś, są takie wdzięczne :-)
    Poduszki piękne i radosne. Z pewnością nowy właściciel będzie zachwycony.
    Uwielbiam wszelkiego rodzaju aplikacje :-)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. no bo ptaszki jakoś tak humor poprawiają, gdy się na nie patrzy. Poszewki są niesamowite! Podoba mi się bardzo ten zestaw kolorów który wybrałaś!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowności !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Są przecudne Anuś. Przy twoich moje bledną. Ale i tak je lubię :)
    bajeczne.
    Zdravim.

    OdpowiedzUsuń
  5. poszewki są mega! O_o dałaś czadu :D
    a podkładki to już mistrzostwo- każda kolejna partia jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oszalałam na punkcie poduch!!!! Są rewelacyjne! Podkładki świetne.

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję dziewuszki...
    ...anuszko a co ty piszesz?
    twoje ptaszki są cudowne!!! a jak już patrzę na tego na igielniku, to zgrzytam zębami z zazdrości!

    OdpowiedzUsuń
  8. te poduchy!!
    no superrrr :-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne te poszewki :-) I takie w sam raz w moim guście, skrzywiona jestem przez dwóch synciów osobistych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu, witaj! Dziękuję za miłe słowa u ,mnie na blogu i zapraszam po wyróżnienie:)

    OdpowiedzUsuń