wtorek, 21 lipca 2009

pierwszy dzień z... p a s i a s t y m

przyjechał do mnie pan listonosz i przyniósł paczuszkę...
a w niej był P A S I A S T Y !

...na początku rozglądał się jakby niepewnie, ale już po chwili śmiało wskoczył do mojej kieszonki i rozpoczęliśmy zwiedzanie.



pierwszym obiektem w moim domu, którym się zainteresował był czajniczek na herbatkę...nie wiem, może to za sprawą długiego dziobka, chyba się zastanawiał czy nie są spokrewnieni
;)


później wskoczył na półeczkę z książkami i nieco zaskoczył mnie rodzajem wybieranej przez siebie literatury...
(ja czytam ostatnio panią musierowiczową przeplataną muminkami!)



pasiasty bardzo mi pomagał... nawet przy ściąganiu prania



teraz położył się już, zmęczony wrażeniami. wykorzystuje ostatnie promienie słońca na mojej torbie, która chyba skojarzyła mu się z czymś przyjemnym:)



BEATKO DZIĘKUJĘ RAZ JESZCZE!

beatka to jego cudowna mama, możecie ją odwiedzić-
http://betsypetsy.blogspot.com

2 komentarze:

  1. Miło zobaczyć pasiastego w nowym domku u nowej włascicielki. Widać, że dobrze mu u Ciebie bo bez skrepowania zwiedza wszystkie kąty :)) No i okazuje sie, ze z niego mały intelektualista, wybrał taką literaturę że ho ho! :))

    Ciesze sie Aniu, że mogłam sprawić Ci radosć :)

    Natomiast dzisiaj Ty sprawiłas mi i moim dziewczynkom wielką frajdę :) Wkrótce pokaże na blogu co też znalazłyśmy w dzisiejszej przesyłeczce ;)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń