wtorek, 14 lipca 2009

diabli nadali


nie mogę przez nią spać...
nie dosyć, że wybrała sobie akurat dzisiejszą noc na narodziny to jeszcze miała wielce niezadowoloną minę, kiedy oznajmiłam jej, że idziemy lulu...
marudziła, że chce się jeszcze dziś pokazać światu, więc pstryknęłam jej kilka fotek, chociaż sztuczne światła...
minka zaraz jej się w rogalika zamieniła...eh.
dobranoc.

1 komentarz:

  1. Ojej jaki śliczny, sympatyczny miś :) moja córka dodałaby "i nie gryzie" :))

    Bardzo ładne rzeczy tworzysz, tyle w nich kolorów a zarazem optymizmu. Podkładeczki bardzo mi sie podobają i jak tylko sie przeprowadzę (jestem w trakcie ) to zakupię sobie takie :)

    OdpowiedzUsuń