piątek, 5 czerwca 2009

w deszczowe popołudnia


w każdej wolnej chwili siadam sobie z szydełkiem...
pani szczygiełkowa nauczyła mnie robić kwadraty, więc pierwszy raz robię kwadracikowe podkładeczki.
muszę pamiętać o wielu rzeczach: pięć łańcuszków na początek, cztery słupki, dwa oczka łańcuszka, cztery słupki...
i jeszcze muszę pamiętać, że najpierw wyraz, przecinek i dopiero spacja i kolejny wyraz...
wszystko jest takie skomplikowane ;)

2 komentarze:

  1. Masz doskonałą pamięć, Aniu. Cieszę się, że moje nauki odnośnie prawicowej interpunkcji nie poszły w las. Co jednak z zaczynaniem zdania od wielkiej litery?

    OdpowiedzUsuń
  2. mój drogi... wiele rzeczy mogę znieść, ale akurat nie wielkie litery w moim pisaniu!

    OdpowiedzUsuń