wtorek, 9 czerwca 2009

popołudnie z milą i tymkiem


...byłam u mili...
poznałam tymka.
jestem chyba tak troszkę ciocią...

macierzyństwo jest tym, co mnie stale zadziwia.
dzieci też mnie zadziwiają.
a tymek ma niesamowitą mimikę ;)

1 komentarz:

  1. milu, nie wiem czy będziesz to czytała, ale chcę napisać tobie, że ta niebieska tkaninka pali się znakomicie:) więc nadaje się do mojej pracy!

    OdpowiedzUsuń