piątek, 12 czerwca 2009

po biwaczku


ostatnie dwa dni spędziłam na łące...
po niebie nieustannie krążyły burze i było ziiiimmmmmnnnnooooooo!
po dwóch nocach w namiocie postanowiłam wrócić do cywilizacji i ciepłej kąpieli...
starzeję się :)

p.s. zdjęcie w prezenciku dla mojej siostruni...bo to nasza wspólna polna miłość... od lat...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz